Wyszukiwarka

31.07.2013

Najlepsze suplementy pomocne przy budowaniu masy mięśniowej

Na początek przepraszam Was za tak długą przerwę, ale wynikły różne sytuacje przez które nie miałem czasu na pisanie nowych artykułów. Dzisiaj udało mi się usiąść na pół godziny i naskrobać coś nowego dla Was, także zapraszam do lektury i komentowania!

Pomimo tego co prezentuje większość branżowych magazynów i portali internetowych duża część spośród reklamowanych suplementów diety to nieprzydatne proszki, dodatkowo kosztujące niemałe pieniądze.
Należy zdać sobie sprawę, że zarówno gazety kulturystyczne jak i większość stron internetowych są w dużej mierze finansowane dzięki reklamom opłacanym przez producentów odżywek, a pieniądze inwestowane w marketing przez wymienione firmy są na tyle poważne, że nawet substancje o znikomym wpływie na nasz organizm nagle stają się super hiper anabolicznymi wspomagaczami. Nie warto także wierzyć w słowa znanych kulturystów, którzy zachęcają do stosowania wszelakiej maści odżywek, gdyż dostają oni za to niemałe gaże, a za ich sukces i tak odpowiadają głównie, oprócz ciężkiej pracy i dopiętej diety środki dopingujące.

W tym artykule podzielę się z Wami suplementami, które uważam za najlepsze jeżeli chodzi o okres budowania masy mięśniowej i które cenowo są dostępne dla przeciętnego Kowalskiego.

Zanim przejdę do omawiania poszczególnych substancji, pragnę przypomnieć jaką rolę odgrywa suplementacja w diecie sportowca. Musicie pamiętać, że najważniejszym elementem układanki, który przybliży Was do upragnionej formy jest dieta, w następnej kolejności trening, a suplementy to tylko dodatek, będący uzupełnieniem niedoborów żywieniowych. Przy nieprzemyślanym żywieniu, które nie uwzględnia Waszego zapotrzebowania kalorycznego, odpowiednich proporcji makroskładników, a także witamin i minerałów, nawet najlepszy suplement się nie sprawdzi i pieniądze wydane na niego będą pieniędzmi wyrzuconymi w błoto! Dlaczego w takim razie stosujemy suplementy? Suplementy to nic innego jak "jedzenie w proszku". Białko można porównać np. do sproszkowanej piersi z kurczaka, a carbo do sproszkowanych bananów. Czasami ciężko dostarczyć wszystkie potrzebne elementy diety w ramach zwykłej żywności i wtedy do akcji wkracza suplementacja, która ma te niedobory uzupełnić.

Jeżeli więc jesteś osobą, która nie opuszcza treningów z byle głupich powodów i stara się realizować plan żywieniowy chociaż w 80 %  ten artykuł jest dla Ciebie.

5 najlepszych suplementów moim zdaniem:

1) Kreatyna
2) Białko
3) L- glutamina
4) Przedtreningówki
5) Boostery testosteronu

Zaczynając od kreatyny- jest ona jednym z najdawniej odkrytych suplementów diety przeznaczonych dla sportowców różnych dyscyplin i przeprowadzono mnóstwo badań z jej udziałem. Pomimo wielu dostępnych w obecnych czasach form jak: jabłczany, chelaty, cytryniany, fosforany....itd. wciąż najskuteczniejszym i zarówno najtańszym jest moim zdaniem monohydrat.
Kreatyna nawadnia komórki mięśniowe, dzięki czemu stają się one bardziej anaboliczne (pamiętaj też, że 70% mięśnia stanowi woda) i nie przejmuj się opinią, że monohydrat zalewa wodą- naprawdę woda którą organizm absorbuje trafia wewnątrz mięśni, a nie pod skórę, więc nie ma obawy, że będziesz wyglądał jak balon. Kreatyna jest suplementem, który zwiększa zarówno siłę mięśniową, jak i wytrzymałość, a poprawę wyników można odczuć już po krótkim okresie suplementacji tj. po ok. 4 - 6 tygodniach.

Białko w formie odżywki- jest to suplement chyba najczęściej stosowany, ponieważ ciężko zaspokoić zapotrzebowanie na aminokwasy wyłącznie z diety. Podobnie jak z kreatyną istnieje wiele odmian białka, różniących się źródłem z jakiego są pozyskane, a  także przyswajalnością biologiczną i czasem wchłaniania przez organizm. Nie chcę w tym artykule rozwijać się na ten temat, ale obiecuję, że poświęcę mu wkrótce osobny artykuł. Pomijając białko pochodzenia sojowego polecam praktycznie wszystkie inne odmiany, na pewno warto trzymać w szafce torebkę tej odżywki na wypadek, gdy nie mamy czasu zjeść pełnowartościowego posiłku, lub zabraknie nam pod ręką wołowiny czy kurczaka ;]. Warto także pamiętać, że dzięki płynnej formie białko w postaci shakea może być szybciej wchłaniane przez organizm niż zwykła żywność i mniej obciąża układ pokarmowy.

L - glutamina- jest aminokwasem bardzo ważnym dla naszego organizmu, który jest niezbędny w dużych ilościach osobom o wzmożonym wysiłku fizycznym. Zauważyć należy, że jest to główny aminokwas, z którego zbudowane są mięśnie szkieletowe.
Korzyści jakie płyną z suplementacji glutaminą to zwiększony anabolizm (zwiększa syntezę białek i glikogenu w mięśniach) oraz zahamowanie katabolizmu. Ponadto powoduje wzrost stężenia hormonu wzrostu w organizmie, dzięki czemu możemy się szybciej regenerować, a oprócz tego spalamy efektywniej tkankę tłuszczową.

Przedtreningówki- jest to szereg suplementów, które zażywamy przed treningiem w celu zwiększenia naszych zdolności wysiłkowych i motywacji do ciężkiej pracy. Ciężko wgłębiać się w skład tych suplementów ponieważ każda firma posiada inne produkty o różnych recepturach, we wszystkich jednak znajdują się substancje pobudzające jak np. kofeina, często zwiększające ukrwienie mięśni jak np. arginina, a także różne substancje buforujące kwas mlekowy, dzięki czemu możemy ćwiczyć dłużej bez uczucia zmęczenia mięśni.
Na pewno warto stosować przedtreningówki ponieważ naprawdę potrafią nadać nową jakość naszym treningom.

Boostery testosteronu- testosteron to główny hormon w organizmie, odpowiedzialny za naszą muskulaturę i anabolizm, dlatego też na nim oparte jest większość środków dopingujących, które niestety powodują zablokowanie naturalnej produkcji hormonu przez nasz organizm. Boostery to suplementy powodujące pobudzenie naszego organizmu do wzmożonej produkcji testosteronu. Suplement nie jest raczej przydatny dla mężczyzn poniżej 30 roku życia, ponieważ ci nadal mają naturalnie wysoki jego poziom. Dla starszych panów jednak może okazać się bardzo skutecznym suplementem, który poprawi jakość treningów i życia.
Dobre boostery naprawdę działają skutecznie i do tego nie są szkodliwe dla organizmu w przeciwieństwie od iniekcji domięśniowych pochodnych testosteronu.

Tak więc przedstawiłem Ci 5 najważniejszych suplementów, które powinieneś zacząć stosować w okresie masowym. Oczywiście należy pamiętać także o podstawach, takich jak multiwitaminy, kwasy omega - 3, jednak wymienione w artykule suplementy pomogą skutecznie zwiększyć przyrost tkanki mięśniowej i zadbają należycie o Twoją tężyznę fizyczną.

Pozdro i zapraszam do odwiedzania! Wkrótce nowe ciekawe artykuły!



Autor: Wiktor Winiarczyk





7.06.2013

Pamięć mięśniowa- powrót do formy po przerwie


Często spotykamy się z pojęciem pamięci mięśniowej, jednak mało kto potrafi wyjaśnić czym naprawdę ona jest i jak działa. Wiele badań naukowych skupionych na tej tematyce przynosi obiecujące wyniki, które potwierdzają moje własne obserwacje, dlatego chciałbym się z Wami dziś podzielić pewnymi spostrzeżeniami.
Pamięć mięśniowa to generalnie zdolność szybszego powrotu do formy niż budowanie jej od zera. W praktyce oznacza to, że nawet po kilku miesięcznej przerwie od treningów łatwiej nam jest uzyskać wysportowaną sylwetkę i osiągnąć poprzednie rekordy siłowe niż w przypadku osób które zaczynają przygodę z ciężarami.

Wszyscy którzy musieli przerwać treningi na kilka miesięcy z powodu kontuzji czy innych przyczyn nie zawsze zależnych od nas, a później wrócili na siłownie na pewno odczuli działanie pamięci mięśniowej.
Osobiście trenuje kilka lat i do tej pory sam zaliczyłem wiele krótszych i dłuższych przerw, wynikających z  różnych powodów- były to zarówno kontuzje stawów, ścięgien, ale także sytuacje niezwiązane z kontuzjami. Najdłuższa przerwa trwała prawie rok, jednak nawet po niej wróciłem na siłownie w pełni zmotywowany i głodny ciężarów, a powrót do formy i siły jaką prezentowałem przed przerwą zajął mi zdecydowanie mniej czasu niż zbudowanie tej formy od początku, kiedy to zaczynałem przygodę ze sportami siłowymi. 

Aby przyjrzeć się bliżej tematowi pamięci mięśniowej i objaśnić mechanizmy jej działania należy wspomnieć o budowie mięśnia i zasadach które kierują rozrostem muskulatury, ale także o rozwoju ścięgien i więzadeł.

Każdy mięsień w naszym organiźmie składa się z określonej genetycznie liczby włókien, której nie jesteśmy w stanie zwiększyć ani zmniejszyć. Rozrost mięśnia polega na powiększaniu się komórek mięśniowych (hipertrofia mięśniowa), które odbywa się poprzez wchłanianie komórek satelitarnych, ale także poprzez zwiększenie ilości komórek (hiperplazja mięśniowa).
Innym ważnym elementem odpowiadającym za przyrost masy mięśniowej jest współczynnik jąder komórkowych w stosunku do wielkości komórki- co oznacza że każda komórka może posiadać więcej niż jedno jądro. Podczas treningu powstaje więcej jąder, co zapewnia im wystarczającą liczbę matryc DNA do wytwarzania białek dających siłę mięśniom (im więcej jąder komórkowych tym większa synteza białka w mięśniach).

Kolejnym mechanizmem który musimy zrozumieć o docenić jest adaptacja organizmu do warunków przetrwania- nasze organizmy to niezwykle inteligentne machiny które potrafią szybko skalkulować co im się opłaca, a co nie. Organizm osoby która zaprzestaje treningu siłowego już po okresie dłuższym niż 2 tygodnie zaczyna pozbywać się masy mięśniowej, ponieważ wydatek energetyczny z nią związany jest duży ( większy niż wydatek związany z utrzymaniem masy tłuszczowej) i chyba nie potrzebny skoro organizm nie odczuwa stresu związanego z poddawaniem mięśni obciążeniom mechanicznym.
Wydawałoby się więc, że w momencie kiedy przestajemy trenować - poddawać mięśnie stresowi, to w wyniku adaptacji organizmu liczba jąder komórkowych w komórkach mięśniowych się zmniejsza. Tak się jednak nie dzieje- jądra raz utworzone zostają w mięśniach na wiele lat (możliwe że na zawsze, jednak nie ma na razie badań które by tą tezę potwierdziły), dzięki czemu w przyszłości, gdy wrócimy do ciężkich treningów odbudowa muskulatury i zdolności siłowych jest łatwiejsza i szybsza niż ich zbudowanie od zera.

Wyniki badań na myszach dotyczące pamięći mięsniowej, które prowadził Kristian Gundersen, fizjolog z norweskiego University of Oslo pokazały że:
-po 6 dniach treningu u myszy pojawiły się dodatkowe jądra komórkowe
-po 9 dniach zaczęły rozrastać się włókna mięśniowe ( ich grubość a nie liczebność)
-po 21 dniach liczba jąder komórkowych w mięśniach była o 54% większa niż na początku badań

Kolejne badanie przeprowadzone przez ten sam zespół naukowców polegało na przecięciu nerwów odpowiedzialnych za badane mięśnie u gryzoni wcześniej poddawanych treningowi. 
W wyniku eksperymentu objętość mięśni zmalała o 40%, natomiast nie zmniejszyła się liczba jąder komórkowych. 
Badania te dowodzą, że organizm poddawany treningowi w przeszłości, nawet po okresie przerwy szybciej adoptuje się do stresu wywołanego treningiem siłowym zwiększając masę i siłę mięśni.

Innym mechanizmem wpływającym na wzrost zdolności wysiłkowych jest grubość ścięgien, więzadeł, oraz gęstość kości.
Aby sprostać obciążeniom z którymi mamy do czynienia w czasie treningów siłowych organizm adoptuje się doprowadzając do hipertrofii mięśni, ale także poprzez zwiększenie grubości ścięgien i więzadeł przenoszących pracę mięśni na układ kostny, a na końcu także zwiększenie gęstości kośćca. 
W kontekście pamięci mięśniowej należy zauważyć, że ścięgna i więzadła które pogrubiły się w wyniku treningów z obciążeniem nigdy nie wracają do wcześniejszej grubości (nawet po zaprzestaniu aktywności), tak więc na tym polu widzimy także przewagę osoby powracającej do treningów nad osobą dopiero zaczynającą.

Jako ciekawostkę warto tutaj zaznaczyć, że osoby które w przeszłości stosowały środki dopingujące, nawet po kilku latach, gdy ich wykrycie nie jest w żaden sposób możliwe mają przewagę nad sportowcami "czystymi", zresztą na tym mechaniźmie opiera się cała kulturystyka naturalna- nie ma tam osób które budowały formę bez dopingu, a jedynie osoby które zaprzestały wspomaganie parę lat wstecz.
Tutaj rodzi się więc pytanie czy jest sens walczyć z dopingiem w sporcie, jednak jest to długi temat na osobny artykuł, którego nie będę teraz rozwijał.

Podsumowując osoby które w przeszłości miały doświadczenia z treningiem i wypracowały masę mięśniową, nawet po kilku latach mają wciąż większą ilość jąder w mięśniach od przeciętnej osoby nietrenującej, przez co łatwiej im dojść do dobrej formy. Warto tutaj zauważyć, że maksymalny poziom testosteronu u mężczyzny  występuje między 18 a 27 rokiem życia, tak więc warto poświęcić ten czas na budowanie wymarzonej sylwetki. Facet po 40stce, który nagle zamarzy o sylwetce fit będzie miał o wiele cięższą drogę do przebycia niż jego kolega, który ćwiczył już w młodości, co często doprowadza takie osoby do sięgania po środki hormonalne, a te nie są obojętne dla naszego organizmu i zdrowia.



Autor: Wiktor Winiarczyk

29.05.2013

Tabata - z czym to się je




Tabata jest systemem treningowym wywodzącym się z Japonii, stworzonym na potrzeby tamtejszych sportowców przygotowujących się do Olimpiady. Pomysłodawcą metody treningowej był japoński naukowiec- niejaki Pan Tabata, nazwiskiem którego nazwano także system który stworzył.
Trening ten z założenia miał być dostosowany do potrzeb różnych dyscyplin sportowych, więc jego uniwersalność polegała na jednoczesnej poprawie wydolności tlenowej (aerobowej) i beztlenowej (anaerobowej), które przydatne były w świetle różnych dyscyplin sportowych, poczynając na biegach długodystansowych, a kończąc na trójboju siłowym.

Obecnie z powodzeniem trening wykonuje wielu zawodników różnych dyscyplin sportowych na świecie, a także zwykłych zjadaczy chleba, którzy pragną schudnąć, albowiem tabata podobnie jak trening interwałowy wpływa znacząco na przyśpieszenie metabolizmu spoczynkowego i tym samym zwiększa spalanie tkanki tłuszczowej na wiele godzin po treningu.

Sam system treningowy jakim jest tabata może wydawać się absurdalny, ponieważ sesja treningowa jest bardzo krótka (tylko 4 minuty), wykonujemy wyłącznie jedno ćwiczenie, a w dodatku nie jest zalecane powtarzanie treningu częściej niż co 3-4 dni. Spytacie więc jak 4 minutowy trening może dawać jakieś odczuwalne, widoczne efekty?
Dopóki sami nie spróbujecie to niestety nie uda Wam się zrozumieć idei systemu. Tabata to naprawdę morderczy trening, który sprawi że po tych 4 minutach będzie się Wam chciało wymiotować z wysiłku, a serce będzie waliło jakby miało zaraz wyskoczyć z piersi.

Przejdźmy zatem do rzeczy i przyjrzyjmy się tabacie z bliska.
Po pierwsze do treningu wybieramy jedno ćwiczenie, ciężkie, wielostawowe, angażujące w miarę możliwości jak najwięcej grup mięśniowych. Mogą to być np. przysiady przednie z wymachem rąk, przysiady połączone z wyskokiem w ostatniej fazie, czy pompki połączone z przysiadem i wyskokiem (warto pomyśleć o dodatkowym obciążeniu przy wymienionych ćwiczeniach np. w postaci plecaka z odważnikiem).
Gdy wybraliśmy już ćwiczenie wykonujemy 8 obwodów- każdy składający się z fazy 20 sekundowej, w której wykonujemy maksymalną liczbę powtórzeń jaką jesteśmy zdolni w tym czasie zrobić, a następnie  10 sekundowego odpoczynku.

To z pozoru banalne ćwiczenie naprawdę potrafi dać w kość nawet starym wyjadaczom, więc zanim zhejtujesz tabatę wypróbuj ją na własnej skórze. Dodam, że nie polecam początkującym wykonywania treningu częściej niż raz w tygodniu bo "zakwasy" są nieziemskie i mogą Wam przeszkodzić w realizacji normalnego planu treningowego, który zakładam że posiadacie  (organizm nie nadąży z regeneracją). W kwestii ułożenia tygodniowego rozkładu treningów nie polecam wykonywania tabaty w dni, w które macie do wykonania inne treningi (niezależnie czy siłowe czy aerobowe), a także na czczo.

Do wykonania treningu przyda się oczywiście duży zegar, który będziemy mogli obserwować nie przeszkadzając sobie w wykonywaniu ćwiczeń, lub jeżeli mamy do dyspozycji komputer to warto ściągnąć bezpłatny program ze strony:http://www.sciagnij.pl/programy/p/Mobile-Dom_i_rozrywka-Sport-Tabata_Clock/13030 stworzony specjalnie na potrzeby tabaty.

Przykładowe ćwiczenia:



Na koniec chciałbym dodać, że w przeciwieństwie do tego co zaprezentowane na filmach polecam tak dobrać obciążenie, abyście w 20 sekund byli w stanie wykonać wyłącznie około 8 pełnych powtórzeń- może to być sztanga, hantelki, kettlebell, a jeżeli nie macie do dyspozycji sprzętu sportowego plecaki z obciążeniem, a nawet baniaki z wodą.


Autor: Wiktor Winiarczyk

15.05.2013

Motywacja CT Fletcher




Uwielbiam gościa, naprawdę bardzo doświadczony życiowo i pozytywny człowiek. Polecam bo dobrze mówi!

 

Adresy do jego strony i kanału youtube:
http://ctfletcher.com/
http://www.youtube.com/user/CTTheTrainer

13.05.2013

Setki brzuszków nie dadzą Wam kaloryfera, czyli obalamy mit cudownych programów dających 6packa!


Wraz z nadejściem wiosny ptaki wracają do kraju, na drzewach pojawiają się pierwsze  liście, a tkz. sezonowcy budzą się z ręką w nocniku szukając magicznych metod na wypracowanie 6packa,  oraz wielkich ramion w miesiąc czy dwa.

Zawsze wkurzało mnie podejście ludzi, którzy cały rok nic ze sobą nie robią, a nagle wraz z nadejściem lata chcieliby wyglądać jak Arni czy modelki Victoria's Secret. Niezmiernie irytujące jest wtedy także pojawianie się tysięcy tematów na forach tematycznych, o powtarzających się tytułach typu : czy dzięki aerobicznej 6 Weidera wypracuję kaloryfer, jaki trening na płaski brzuch najlepszy, czy mogę robić 1000 brzuszków dziennie i czy dzięki temu schudnę, czy cudowne urządzenie do spalenia oponki z telezakupów naprawdę działa, jakie sterydy pomogą mi spalić tłuszcz....itd.

Rezultat tej niewiedzy, oraz brak kompetencji osób, które udzielają porad nowicjuszom ( chyba głównie na forach internetowych) stwarzają sytuację, w której codziennie tysiące kobiet i mężczyzn męczy tkz. brzuszki w ilościach o jakich mi się nawet nie śniło. Samą technikę wykonywania ćwiczeń mięśni brzucha, oraz używaną przez tych delikwentów magiczną aparaturę- bo chyba tak można nazwać sprzęt trenujący za nas, zakupiony nierzadko poprzez telezakupy lub markety pozostawię bez komentarza.

Zapamiętajcie sobie raz na zawsze! Nie ma drogi na skróty, i nie ma ćwiczeń czy metod treningowych które zrobią Wam kratę na brzuchu!
Nawet najbardziej wyszukane i udziwnione metody treningowe nie przyniosą efektów, jeżeli nie skupimy się na diecie, której głównym założeniem w tym okresie powinien być ujemny bilans kaloryczny.
Druga sprawa to zrozumienie, że nie jest możliwym spalanie tłuszczu z regionów które nas najbardziej interesują, a pozostawienie w innych miejscach- to gdzie spalamy tłuszcz, w jakiej ilości i jakiej kolejności jest silnie powiązane z genetyką i nie mamy na to wpływu! Aby odkryć mięśnie brzucha musimy po prostu zejść do dosyć niskiego poziomu bf.  Jedni będą mieli widoczną kratkę przy poziomie 12, inni przy 14%. Musicie także zrozumieć w końcu, że każdy z nas ma mięśnie brzucha, u większości są po prostu niewidoczne bo zakrywa je gruba warstwa tłuszczu. Nawet gruby amerykaniec obżerający się codziennie w mcdonaldzie posiada ukryty "kaloryfer".

Pomocne przy spalaniu opornego tłuszczu są na pewno treningi aerobowe
http://eathealthyworkhardstaystrong.blogspot.com/2013/04/jak-powinien-wygladac-trening-cardio.html ) , interwałowe, kompleksy metaboliczne i inne mogące przyśpieszyć metabolizm, a przez to wpłynąć na większy wydatek energetyczny. Nie pokładajcie jednak nadziei w setkach brzuszków, które są de facto wysiłkiem beztlenowym, a ten z kolei ma niewielki wpływ na spalanie tkanki tłuszczowej.

W takim razie mam wcale nie trenować brzucha?
Brzuch jak każdy inny mięsień, któremu poświęcasz czas na siłowni należy trenować, jednak także jak pozostałe mięśnie potrzebuje on czasu na regeneracje. Poddawanie mięśni brzucha obciążeniom spowoduje wzrost ich wielkości i siły, co będzie możliwe tylko gdy damy mięśniom czas potrzebny na odbudowę.
Po intensywnym treningu zaleca się żeby partia ta miała 4 dniową przerwę, przy treningu o intensywności średniej 3 dni, jednak nawet przy niskiej intensywności nie powinniśmy przeciążać mięśni brzucha częściej niż co 2 dzień.

Jak więc sam widzisz, magiczna metoda treningowa, wychwalana często pod niebiosa, jaką jest aerobiczna 6 weidera już w samych założeniach kłóci się z budową i zdolnościami regeneracyjnymi naszego organizmu. Trenując brzuch codziennie, skrajnie wykonując nawet 40 minut treningu wyłącznie tej małej partii doprowadzimy do przetrenowania i zahamowania wzrostu mięśni. System taki może spowodować wzrost wytrzymałości i widoczny efekt zaraz po treningu dzięki efektowi pompy (mocne ukrwienie mięśni), natomiast zapewne nie wpłynie na efekt który zamierzamy osiągnąć czyli spalenie oponki i uwidocznienie kraty.

Podsumowując musicie odróżniać realną masę mięśniową brzucha od widoczności tych mięśni, ta druga zależy wyłącznie od poziomu tkanki tłuszczowej. Jako że mięśnie brzucha są małą partią mięśniową proponuje trenować je 2 razy w tygodniu, wykonując na jednej sesji 9 serii ćwiczeń czyli np. 3 ćw po 3 serie, z czego jedno będzie ukierunkowane na dolne rejony, jedno na mięśnie proste i jedno na skośne ( krótkie przerwy między seriami 30s są absolutnie wystarczające). Pamiętajcie, że partia ta silnie pracuje także przy ćwiczeniach wielostawowych takich jak martwy ciąg czy przysiad, więc częstszy jej trening nie ma sensu, a wojowanie z programami typu A6W, ABSII i innymi dziwactwami pozbawione jest zdrowego rozsądku i może przynieść tylko regres.



Autor: Wiktor Winiarczyk

Odpowiedzi na najciekawsze pytania.


Zachęcam Was do zadawania pytań na nurtujące Was kwestie. Jeśli chcecie dowiedzieć się czegoś na temat treningu, diety, suplementacji zadawajcie śmiało pytania w komentarzach.
W miarę możliwości postaram się odpowiadać na wszystkie, co jakiś czas będę umieszczał artykuł zawierający najciekawsze z nich i  konkretne odpowiedzi.

7.05.2013

Korzeń życia czyli ŻEŃ-SZEŃ we własnej osobie!

             Niezwykła roślina jaką jest żeń- szeń trafiła do Europy dopiero na przełomie XVI i XVII wieku. Wcześniej szeroko stosowany na Dalekim Wschodzie, gdzie doceniano jego właściwości lecznicze- ponoć miał dodawać siły i witalności. Dzięki swoim niezwykłym właściwością roślina ta została okrzyknięta korzeniem życia, cudem świata, darem nieśmiertelności i innymi godnie brzmiącymi tytułami, a Chińskie dynastie strzegły upraw na tyle restrykcyjnie, że wszelakie próby kradzieży karano śmiercią.
Ta niezwykła roślina zapisała się wielokrotnie w historii,zdarzyło się nawet że w pewnym okresie miała większą wartość niż złoto gdyż jej uprawy są bardzo ograniczone, poświęcono jej też mnóstwo badań naukowych odkrywających niesamowite właściwości.
Najwięcej zasobów naukowcy poświęcili na badaniu wpływu rośliny na układ nerwowy, co zaowocowało wynikami jednoznacznie mówiącymi o rewelacyjnych właściwościach żeń-szenia na ośrodkowy układ nerwowy, narażony na stresy związane z dużym obciążeniem psychicznym i fizycznym. W aspekcie układu nerwowego warto też zauważyć, że roślina blokuje kortyzol i reguluje metabolizm neuroprzekaźnika acetylocholiny.
Do innych prozdrowotnych właściwości możemy zaliczyć pozytywny wpływ na poprawę pamięci, koncentracji, układ krążenia ( wzrost poziomu dobrego cholesterolu HDL), układ pokarmowy, a w tym regulacja pracy jelit i zapobieganie tworzeniu się wrzodów żołądka i dwunastnicy.
Naukowcy uważają również że roślina może znaleźć zastosowanie w leczeniu cukrzycy(także zmniejszanie objawów jak bóle głowy, zmęczenie, słaby nastrój) i przy zaburzeniach gospodarki węglowodanowej.
Od wieków w tradycyjnej chińskiej medycynie żeń- szeń był używany do leczenia potencji zarówno u kobiet jak i u mężczyzn. Dzieje się tak za sprawą zawartych w roślinie ginsenozyd odpowiadających choćby za wzrost syntezy tlenku azotu (NO), to z kolei przekłada się na lepsze ukrwienie prącia, pochwy i łechtaczki. Badania przeprowadzone na szczurach dowiodły także korzystny wpływ korzenia na ochronę i regenerację wątroby- zwierzętom usunięto częściowo wątrobe, te którym podawano żeń szeń kilkadziesiąt razy szybciej w stosunku do grupy kontrolnej regenerowały narząd. Inne badania na zwierzętach są bardzo obiecujące i możliwe, że w przyszłości roślina znajdzie zastosowanie także w onkologi ( Chińczycy stosują żeń- szeń w leczeniu nowotworów już od wielu lat z pozytywnymi rezultatami).

Jakie zastosowanie korzeń żeń-szenia może mieć w sporcie?

          W świetle sportów siłowych i wytrzymałościowych zastosowanie suplementacji korzeniem żeń-szenia może przynieść wiele korzyści. Stosowanie rośliny może wpływać na syntezę glikogenu po wysiłku, chronić zapasy fosfokreatyny w mięśniach, obniżać poziom kwasu mlekowego, oraz hamować katabolizm za pośrednictwem blokowania wpływu kortyzolu na nasz organizm. Wymienione czynniki spowodują szybszą regenerację, a także umożliwią prowadzenie dłuższych i cięższych treningów.
Dzięki zwiększani ukrwienia o czym pisałem przy wpływie na potencje, roślina wpłynie pozytywnie na cały układ sercowo-naczyniowy zwiększając przepływ krwi i tkz. pompę mięśniową.
Wstępne badania naukowe wysuwają tezę, że żeń-szeń może wpływać na poziom hemoglobiny, a więc zwiększyć poziom wykorzystywanego tlenu przez mięśnie, co jest czynnikiem wielce istotnym w sportach wytrzymałościowych.
Wyciąg korzenia powoduje w organiźmie ludzkim także zwiększenie stężenia dopaminy i noradrenaliny w mózgu i obniżenie serotoniny w pniu mózgu z jednoczesnym zwiększeniem jej w korze mózgowej. W rezultacie działania na układ nerwowy wyciąg powoduje aktywację cyklazy adenylowej, podwyższenie czynności kory nadnerczy i gruczołu tarczycy co sprzyja zwiększaniu syntezy białek mięśniowych z jednoczesną utratą tkanki tłuszczowej.
Sportowcy nie mogą przejść obojętnie także obok wpływu rośliny na poprawę działania układu odpornościowego, gdyż zwiększony wysiłek fizyczny często osłabia na tyle układ immunologiczny że o byle chorobę nietrudno.

 Korzeń korzeniowi nierówny.
 
        Naturalne zasoby rośliny są relatywnie niewielkie, natomiast hodowla bardzo długotrwała i trudna, tak więc na rynku pojawia się wiele suplementów różniących się zawartością ginsenozydów i innych cennych substancji wykazujących prozdrowotne działanie. Przy wyborze suplementu warto szukać na opakowaniach informacji o zawartości ginsenozydów i wybierać produkty najlepsze, czyli te gdzie zawartość ta jest najbardziej skoncentrowana.
Pamiętajmy także, że aby odczuć pozytywne działanie substancji należy stosować suplement regularnie przez dłuższy czas, w końcu żaden suplement nie działa "od razu".



Autor: Wiktor Winiarczyk